Archive

Archive for the ‘Internet’ Category

Fair Usage Policy..

6 Listopad, 2008 Dodaj komentarz

Długo w sumie nic nie pisałem i zaraz sie usprawiedliwie czemu. 1. Bo mi się generalnie nie chciało. 2. Bo grałem, najpierw Crysis Warhead, potem Far Cry 2 (powinni zmienić nazwe na coś innego, ale pograc można) i na końcu Red Alert 3 (Cukierkowa grafika poprostu zabiła klimat, ale gameplay daje rade, dla fana serii CNC pozycja obowiązkowa.) W między czasie przyszedł mi do głowy pomysł stworzenia kolejnej strony bloga gdzie chyba będę opisywał maksymalnie debilne/smieszne/zalosne/nieprawdopodobne konwersacje z expertami IT z innych firm w UK. Jakby tego wszystkiego było mało to mój dostęp do netu od BT (8mbps) który ma w nazwie słowo Unlimited okazał się jednak być limited. I o tym dzisiaj.

Skoro biore net który ma w nazwie Unlimited to spodziewam sie, że będzie Unlimited.  Ktoś mi zara skomentuje, dobra ale wiesz, że wszędzie w UK jest Fair Usage Policy (u każdego ISP). O co tu chodzi ? Całe to gówniane Fair Usage Policy polega na tym, że grupka samozwańczych expertów ustala ile można i co to jest normalnie w Internecie i jak tylko ktoś odbiega od normy tak zara jest przywoływany do porządku albo będzie się zachowywał jak szara masa albo niech zawija do innego ISP. I teraz nasuwa się pytanie po co (chętnie bym tu użył mocniejszego słowa)  jest w ofercie łącze 8mbps (a są nawet i 20mbps) jak nie można tego wykorzystać, no bo okazuje się, że miesięczny limit wynosi 100GB co wypada po mniej więcej 3.33GB dziennie. Może ja nie chce oglądać sieczki w angielskiej TV może wole streaming. Taki w dobrej jakości, w tle może lubie posłuchac nie wiem radia internetowego. Do tego lubie odpalić rapida żeby pobrać sobie jakis serial, czy nawet obejrzeć Mam Talent, ba nawet może będe chciał sobie obejrzec Jak oni spiewają/tańczą czy nie wiem co jeszcze robią. Nie istotne. Moge nawet odpalić kompa puścić tam jakies P2P na 24/7 i będzie mi sciągało nie wiem co. Moge też zestawić tunel IPSec z narzutem 40% bo lubie czuć się secure i sciągać w nim mission critical obrazy maszyn VHD, żeby zrobić coś w domu. Tak czy owak 100GB pęka i pojawia się problem. Z mojego 8mbps robi się w godzinach szczytu – 18pm – 00. 512kbps. Czyli 16x wolniej oczywiście w tej samej cenie. Chwytam za słuchawke i dzwonie. Chwila gadki i poznaje szczegóły, może zdejmą ograniczenie za miesiąc. Na co ja, że jak to jest w całej tej Fair Usage Policy  pisze, że mają 1% trudnych (takich jak ja) userów co nie robią to co robi ogół społeczeństwa, i jak to jest ze owy 1% powoduje tak duże niestabilności w zarządzaniu pasmem w ich krajowej sieci, że muszą przyciąć pasmo 16x. Nie wiedzą ale tak wychodzi. Poruszam więc kwestie, że dlaczego piszą, że Internet jest Unlimited jak nie jest. I odpowiedz:  A bo wie pan, nikt tyle nie używa, pozatym my na stronie informujemy o Fair Usage Policy (owszem informuja ale szczegółow nie ma żadnych dowiedzieć więcej można sie dopiero jak się już jest klientem)  Otrzymuje rozwiązanie, chce Unlimited to musze przejsć na łącze biznesowe gdzie Fair Usage Policy nie obowiązuje. Szybko odpowiadam, że w firmie mamy 8megowe ADSLE do oddziałów one są biznesowe i musimy płacić za przekroczenie tych 100GB a przekraczamy je zawsze. Chwila zastanowienia po drugiej stronie słuchawki. To musi sie pan dostosować jakoś mniej pobierać itp. Aha.. odpowiadam. Zadaje ostatnie pytanie chociaż wiem, że nie ma to sensu bo tam siedzi biedny konsultant i i tak nic nie pomoże. Ma procedure i tyle. Ale dla zasady: To kto tu jest Fair. Ja nienormaly user ktory pobiera ponad 100GB miesięcznie (1 raz od 4 miesięcy mi się zdarzyło i na liczniku było 104GB) czy wy, firma która nie potrafi poradzić sobie z rozłożeniem obciążenia a jest potentatem telekomunikacyjnym w UK, do tego wciska kit na temat nielimitowanego dostępu, który póżniej okazuje się limitowany chodzi 16x wolniej a płacić przez miesiąc musze tyle samo ? Odpowiedz spodziewana, że nic nie da sie z tym zrobić.

Konkluzja. IMO kwestią czasu jest jak ta czy inne firmy zaczną narzucać inne chore ograniczenia, bo ktoś tam na górze nie ma mózgu. I jedyne co go interesuje to słupek zysków. Co ciekawe wyjścia praktycznie nie ma bo inni operatorzy też maja Fair Usage Policy, pytanie tylko czy mniej czy bardziej restrykcyjne. Kolejny raz ktoś ograniczył mi wolność jaką daje mi Internet. Kwestią czasu jest jak w tym Internecie tej wolności zabraknie bo ktoś będzie wiedział lepiej co ja chce co ja potrzebuje i kiedy niż ja sam. Było już pare filmów o tym co dzieje się potem.

google Chrome

3 Wrzesień, 2008 Dodaj komentarz

Dzisiaj wszyscy piszą o Chrome, chciało by się napisać – ‚to ja nie bede pisal’ no ale napisze :> (chyba zrezygnuje z pisania z uzyciem polskich znakow i poprawnej polszczyzny bo mam wrazenie ze mi to nie wychodzi) Wracajac do Chrome, no wyszlo narazie Beta – wyglada fajnie, prosto, dziala, strony wyswietla i to nawet szybko. Do ideału jeszcze daleko, funkcjonalnosci narazie malo ale zapowiada się raczej dobrze. Fajna rzecz, ktora rzucila mi sie w oczy to to, ze kazdy Tab jest osobnym procesem wiec problemowa strona nie wywali juz wiecej calej przegladarki. Niefajna rzecz to debilny proces Googleupdate.exe ktory niewazne czy przegladarki uzywam czy nie bada co jakis czas czy aby nie pojawila sie nowa wersja no i oczywiscie startuje razem z systemem. Naczytałem sie tez sporo kometarzy w stylu „Teraz Google to będzie to” albo „przydala by sie funkcjonalnosc AdBlocka”. No juz widze jak Google ktore zyje z reklam laduje tam AdBlocka czy cos w ten desen.. ;)

Ogolnie wydaje sie, ze Chrome narobil sporo raczej pozytywnego szumu w desen ‚O, nowa przegladarka, wieksza konkurencja inne tez zyskaja czy wreszcie MY zyskamy – fajnie. Poki co nie podzielam tego optimizmu bo chyba jeszcze troche za wczesnie, ale jesli tylko ludzie z Google wytrzymaja i nie napakuja tam tony softu ktory będzie badał moje zachowania w sieci – łącznie z tym ile kilometrów myszką przejechałem i po czym.. raportujac wszystko skrupulatnie do centrali – to kto wie. Na razie ten ficzer jest opcjonalny i nazywa sie ‚Pomoz udoskonalic Chrome…’

Coz, poczekamy zobaczymy

Kategorie:Internet Tagi: , , , ,

File may be blocked..

29 Sierpień, 2008 Dodaj komentarz

Próbowałem ostatno zainstalowac via GPO jakaś paczke .msi do BlackBerry. W sumie to musiałem bo te durne telefony BB nie mogą się ładowac odrazu po podłączeniu do USB no bo to by było za proste. Trzeba jakiś sterownik, który niby dopasowuje napięcie i wtedy wszystko gra. (Dodam tu ze BB nie lubie bo jest tam za dużo Javy) Na szczęście w paczce Javy nie było, więc myśle niech strace. Paczka rzecz jasna nie chciała mi się zainstalować. Gdzies po 2 dniach zlewania tematu wpadłem na pomysł żeby moze sprawdzić prawa do paczki bo może zapomniałem ;) Ku mojemu zdziwieniu ukazało się coś takiego:

Musze przyznać, że w życiu nie widziałem tego co w czerwonym kwadracie. Na początku myślałem, że to jakiś nowy ficzer w2k3 R2 tyle, że zarządzałem nim z XP SP3 ;) No nic klikam.  Unlock nic nie Unlocknal i paczka dalej się nie instalowała. Poczytałem troche pogrzebałem no i opcji jest kilka. O co tu biega?

Rozwiązanie jest nawet nie głupie, szczególnie jak się ma Viste podejrzewam. IE (tak jak ktoś sciągnie cokolwiek używając FF to ‚problemu’ nie ma) gdy pobiera się jakikolwiek plik od jakiegoś czasu (pewnie jakies poprawki, nie wnikałem) taguje sobie plik dodatkowym strumieniem NTFS, w którym to zamieszcza info ze plik jest z Internetu, niegłupie ale troche upierdliwe. Co z tym zrobić ?

1. Nie używać IE do sciągania czegokolwiek (albo najlepiej wogóle nie używać)
2. Metoda wybitnie prosta a jaka skuteczna. Unlockujemy kopiujemy plik na partycje FAT kopiujemy spowrotem na NTFS :>
3. Zaopatrujemy się w Streams.exe od Sysinternals potem streams -d plik i z głowy. Robimy dokładnie to samo co przycisk Unlock , z tym że tym razem to zadziała. (żeby nie było Unlock czasem też działa)
4. via GPO -> User Conf -> Admin Templates -> Win Components -> Attachment Manager -> Enable – Do not preserve zone…

Multiple IE

26 Sierpień, 2008 Dodaj komentarz

#Jak komuś nie chce się czytać gadki o niczym spowodowanej najprawdopodobniej nadmiarem czasu w robocie niech odrazu przejdzie do ostatniego akapitu.

Po dłuższej przerwie spowodowanej relaksacyjnym wyjazdem do PL, jak i brakiem chęci do pisania czegokolwiek spowodowanej marazmem w pracy (nic nie robienie kosmicznie jednak męczy)  coś sie ruszyło więc i coś skrobne. Przy okazji pewnego problemuy ze stronami /certsrv (znowu) wpadło mi w oko, albo raczej na dysk ciekawe narzędzie owy problem rozwiązujący. W zasadzie nie jestem pewien istoty samego probemu, bo objawia się on tak, że nie da się zainstalować Certyfikatu poprzez /certsrv bo wyskakuje info, że strona nie zakończyła się ładować i tyle – nie kończy się ładować nigdy. Tak czy owak, po paru chwilach walki doszedłem, że to chyba nie wina /certsrv a XP i SP3 i jakieś tam poprawki (nie wiem jakiej nie chciało mi się dochodzić) sprawdziłem na paru kompach – to samo.

Rzecz jasna /certsrv to ActiveXy, przeróżne więc działają tylko pod IE, o FF czy czymkolwiek można zapomnieć, chodż ku mojemu zdziwieniu FF3 powoli zaczyna sobie z /certsrv radzić ale nie do końca.

Do rzeczy. Znalazłem w necie fajne narzędzie, które umożliwia nam instalacje wszystkich IE jakie były na jednej maszynie i to nawet działa. Można sobie wybrac w jakim IE się chce daną stornę odpalić – lux. Certsrv ożyło pod IE 5.5

Internetowy Schowek

14 Lipiec, 2008 Dodaj komentarz

Znalazłem ostatnio całkiem niezłą stronę, która funkcjonuje sobie jak internetowy showek (Clipboard). Od jakiegos czasu dłubie coś na 2 kompach i oba zapiete są do innych sieci wiec jest problem by z jednego na drugi przenieść sobie cokolwiek – w tym przypadku kawałek tekstu albo jakiś plik.

Udało mi się wygooglować to – internetowy schowek który rozwuązuje większość moich problemow. Może komuś się przyda.

Firefox 3.0

2 Lipiec, 2008 Dodaj komentarz

Cos ostatnio sporo osób pisze o FF3.0 napisze i ja. Jakoś tak wcześniej było, że w czasach FF2 korzystałem z IE7 + IE7Pro i sprawowało się to wyśmienicie, znacznie lepiej od FF2 IMO, poprostu szybciej wszystko się otwierało itp.. w międzyczasie pojawiło się jeszcze Safari, o którym troche pisał TomekO. Krótko mówiąc też jakoś do mnie ta przeglądarka nie trafiła. Wkońcu wyszedł FF3, pobrałem zainstalowałem i.. działa przesiadłem się z IE7. Ogólnie jakoś tak zauważyłem niezłe przyspieszenie w ładowaniu stron, jakby lepszy interfejs no i customizacja. Pojawiło się także parę Security Enchancements, i jedną z największych jest chyba ten niegłupi pasek adresu, który nie dośc ze podpowiada adres to jeszcze bada czy aby strona nie jest lewa, wyświetla dymki o certyfikatach, zmienia kolory itp. Trzeba się sporo naklikać by przejśc do strony, na której z certyfikatem coś nie gra. Jednym słowem tak to powinno być.

Do tego jak ktoś lubi customizowac, to na w-files.pl pojawiły się 2 posty [1][2] o dodatkach, które poprostu trzeba mieć. Na szczególną uwagę zasługuje dodatek PicLens (występuje też w wersjach dla IE, Safari i pewnie paru innych), który jest poprostu genialną przeglądarką zdjęc. Zwłaszcza dla kogos kto lubi przeglądać np: Deviantart.