Archiwum

Archive for the ‘Virtual Server 2005’ Category

Więcej wirtualnych ciekawostek.

24 Listopad, 2009 Dodaj komentarz

Znów jakiś czas minął bez pisania czegokolwiek, ale co tam. Dziś znów trochę wirtualnych ciekawostek, w sumie to nie przewidywałem tego ale nie zaszkodzi się podzielić nowo zdobyta wiedzą. Próbował ktoś mając VM-a pod Hyper-V zmigrować go w tył do Virtual Server 2005 R2 albo Virtual PC ? Nie bootował się ?  Cóż jest rozwiązanie.

Zupełnie przypadkiem jedna z maszyn, które migrowałem w poprzednim wątku z VS2005R2 do Hyper-V R2 okazała się mieć zmapowany i podpięty port COM, przez który owy VM zbierał jakieś tam dane. Oczywiście mapowanie COMów w Hyper-V nie działa. Opcja niby jest ale nie działa , do czego przyznaje się samo MSFT np: tu. Nieładnie.  SysAdmin to człowiek leniwy wygodny, wiec by się zbyt nie narobić możne dało by się cofnąć się do VS2005R2 tak by VM wstał. Pacjentem jest Windows 2003 STD 32bit, który już ponad miesiąc działał sobie ładnie na klastrze Hyper-V. Czytaj dalej…

Reklamy

Wirtualne ciekawostki.

21 Październik, 2009 Dodaj komentarz

hyper-v-drink Ostatnio trafiło mi się zadanie migracji Virtual-Servera 2005 R2 do Hyper-V Servera R2 (tego darmowego dostępnego tu). Myślę sobie, to będzie nie dość ze fajne to i proste zadanie, bo raz ze pozbędę się starego niezbyt przez mnie lubianego  Virtual Server 2005 R2 i jego chorego interfejsu zarządzania przez WWW a dwa ze pobawię się nowym Hyper-V Serverem R2 gdzie interfejsu nie ma w ogóle ale wbrew pozorom można tam zdziałać naprawdę dużo.  Maszyna na której to wszystko się działo to HP DL380 G5  wiec nie jakiś stary szrot. Czytaj dalej…

VHD Mount

7 Kwiecień, 2009 Dodaj komentarz

Proste i szybkie narzędzie do montowania plików VHD jako dysków lokalnych ?  Znalazłem gdzieś w necie skrypt który to umożliwia. Pechowo nie wiem czyjego autorstwa, ale chyba się nie pogniewa jak umieszczę tutaj. W sumie to są dwa pliki jeden .vbs , który wrzucamy sobie na %systemdrive% i drugi dorzuca parę rzeczy do rejestru by to wszystko jakoś działało. (restart wymagany)  Miłe wygodne i przyjemne. Obsługa prawy klik na plik .vhd i  wybieramy mount ;)

Montuje pliki od Virtual PC do Hyper-V, warunek by Hyper-V Manager był zainstalowany a wiec pod XP odpada.

Czytaj dalej…

Virtual Server shortcuts..

20 Luty, 2009 Dodaj komentarz

Dziś trochę o starociach i ciekawostkach. Mianowicie o Virtual Serverze 2005 R2 (SP1). W ramach usprawiedliwienia powiem, że dawno o tym nie robiłem i nie googlalem w poszukiwaniu rozwiązania i możne to jest wszystkim znany problem.. a możne nie. Niedawno przyszło mi dodać nowego VM-a do VS2005, brzmi banalnie ?  Też tak myślałem. Z dodawaniem nowego VM-a przez interfejs WWW Virtual Servera prawdopodobnie poradziła by sobie bez problemu moja babcia, chyba ze.. chyba ze ktoś kiedyś już wcześniej dodawał VM-a o tej samej nazwie i potem go usunął..

Otóż VS2005 sobie z tym nie radzi. Do rzeczy. Tworzymy sobie maszynę X,  wyklikujemy wszystkie ustawienia, lokalizacja pliku .vmc i .vhd fajnie, pamięć, siec etc, na koniec zostaje kliknąć Add. I tu pojawia się problem w postaci infa na czerwono, ze nie da rady bo owa maszyna X już istnieje. Na początku faktycznie można pomyśleć możne gdzieś tam jakieś pliki .vmc gdzieś się plątają o tej samej nazwie i stad ten problem… szybki search.. plików nie ma. Chwila konsternacji, no może coś interfejs www nie daje rady. Restartuje wiec  IIS-a na VS, ubijam wszystkie procesy VSWebApp.exe tak dla pewności odpalam od nowa, to samo maszyna istnieje. Walczyłem z tym tak z 30 min nim sięgnąłem po VMRC+. Chwile później okazuje sie ze ten interfejs jednak taki głupi bo VMRC+ pokazuje to samo, z tym ze w odróżnieniu od WWW wyskakuje mi info żebym rzucił okiem do  „\Documents and Settings\All Users\ w poszukiwaniu plik X.lnk.. Szybki search i jest..  – usuwam, klikam add VM się tworzy. Nie wiem co maja skróty do VMów, ale jak widać VS po coś tworzy sobie tam te skróty a gdy usuwamy VMa o skrótach już zapomina..

Jakbym nie odpalił VMRC nigdy bym nie wpadł na to ze gdzieś tam leży skrót o nazwie VMa który do tego uniemożliwia mi stworzenie nowego VMa o tej samej nazwie…ku pamięci.

Backup VHD

5 Czerwiec, 2008 Dodaj komentarz

Znów bedzie o VHD, nie, żeby w mojej firmie wszystko bylo zwirtualizowane – ale wiekszość jest ;) Tak czy owak tak naprawde nie ma chyba jakiegoś porządnego narzędzia do robienia stosownych backupow plików VHD w rozsądnym czasie a jak jest to napewno jest cholernie drogie.

 

Istota problemu jak zapewne wszyscy wiedzą polega na tym, że te pliki potrafią zależnie od tego co w nich jest sporo ważyć, żeby strzelic kopie wszystkich ręcznie troche czasu to zajmuje i przy okazji mamy downtime. Tak czy owak mój manager wygooglował  naprawde niezłe rozwiązanie tego problemu i do tego darmowe.

 

W skrócie metoda przedstawiona w tym artykule zakłada za pomocą takich narzędzi jak vbscript i mechanizmu shadow copies strzelenie kopii pliku VHD z możliwie minimalnym downtimem – bo takim jaki potrzeba na zatrzymanie (Save State) i wznowienie pracy vma. (Nie wiem moze z 2-3 min w sumie)  Jednym slowem polecam.

 

pliki VHD

25 Kwiecień, 2008 Dodaj komentarz

What if.. Defragmentacja i kompaktowanie plików VHD on-line ? Znalazłem dziś chwile czasu by nieco przyjrzec się temu zagadnieniu.

 

Jak to w życiu bywa zdarza się czasem ze coś pojdzie nie tak na jakimś serwerze X, który przypadkiem hostujemy na maszynie Y – Virtual Serwerze R2 SP1. Przykładowy scenariusz w połowie dnia pracy okazuje sie ze jeden z plików VHD urósł  z 10GB do 65GB. Rowiązujemy problem usuwamy wygenerowane gigabajty plikow – fajnie. Problem w tym, że plik VHD nadal ma 65GB mimo ze tak naprawde w środku jest pusty oprocz tego cały wirtualny serwerX chodzi zauważalnie wolnej.

 

Co z tym zrobić żeby chodź część problemów rozwiązać szybciej i jednocześnie nie ryzykująć rozwaleniem pliku VHD, przestojem firmy jak i znacznym spadkiem wydajnośći pozostałych wirtuali. Potrzebne będzie narzędzie contig. Najpierw szybka analiza pliku VHD odpalona rzecz jasna na maszynie Y:  

 

>contig –a c:\vmstore\serwerX.vhd 

Summary:
     Number of files processed   : 1
     Average fragmentation       : 272 frags/file

 

Wszystko jasne w miare jak plik rósł zaczął się fragmentować po całym dysku przez to spadła wydajność.

 

>contig –v c:\vmstore\serwerX.vhd

Polecenie powyżej rozpocznie nam process defragmentacji, nie ma problemu żeby wykonać to w trybie on-line serweraX. Podczas procesu defragmentacji wydajność serweraX jeśli będzie serwerem plików lub SQL znacznie spadnie ale nic złego się nie stanie, pozatym i tak chodził wolno ;) Na koniec otrzymamy coś takiego:

 

Summary:

     Number of files processed   : 1

     Number of files defragmented: 1

     Average fragmentation before: 272 frags/file

     Average fragmentation after : 5 frags/file 

Po tej operacji serwerX zacznie działać zacznie lepiej, należy jednak pamiętać, że środek pliku VHD nadal będzie pofragmentowany i nadal zajmuje 65GB. Aby uporać się z tym problemem trzeba będzie serwerX niestety wyłączyć.(Próbowałem on-line ale nie dośc, że kompaktowanie nic nie kompaktuje to VHD sie naogół rozwala i system ma tendencje do BSOD) Potem najlepiej zgrać sobie gdzieś (najlepiej na workstacje na której mamy VPC2007 i VS2005) plik VHD żeby nie narażać pozostałych wirtualek na spadek wydajności i tam przeprowadzić operacje kompaktowania:

 

1. Zdefragmentować serwerX korzystajać z wbudowanego defraga

2. Wyposażyć sie w plik .iso dostępny katalogu VPC Aditions o nazwie: Virtual Disk Precompactor.iso

3. Zamontowac uruchomi się sam i przygotuje plik vhd do kompaktowania, nie trwa to zbyt długo.

4. Zkompaktować plik VHD korzystając z narzędzia z VS2005 dostępnego na stronie administracyjnej (Inspect VHD -> Compact)

5. Wkopiować naprawiony plik VHD tam gdzie by i uruchomić serwerX.